Kolej na wiersz. „Charków – Kijów – Lwów – Przemyśl – Warszawa Centralna”

  • by

z każdym kilometrem rośnie ciężar walizki

z całym życiem

tam zostały zdjęcia na ścianach,

których już nie ma,

kot gdzieś zaginął

w wagonie płacze pięcioletni chłopiec

mężczyzna dłonią z oderwanymi palcami

trzyma zakrwawiony bandaż nad okiem

kołyszą się kobiety, które pustymi oczami

patrzą na wciąż twardą ziemię

większość jednak pod zamkniętymi powiekami

wiezie swój kraj

im wszystkim będzie dana tylko

brudna podłoga wielkiego dworca,

może nieznana kraina nad szarym morzem

i udział w scenach wyjętych z historycznych filmów

a on stoi niemo i patrzy na ewakuacyjne pociągi

rwie mu się oddech, zamiera głos, kapią łzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.