Kolej na film. Jan Jakub Kolski i pociągi

  • by

Chyba nie ma w okolicy innego kolekcjonera jego filmów i opowiadań. Zafascynowały mnie już w latach 90. ubiegłego wieku, gdy pojawiały się w telewizji (w TVP1 na przykład, dacie wiarę?!)  i kin (na pewno tam widziałem „Cudowne miejsce). Do dzisiaj mam większość z nich, przeczytałem opowiadania i powieści Kolskiego, ale pociągów w nich nie było. Nic dziwnego, wszak akcja „Pograbka”, „Jańcia Wodnika” dzieje się gdzieś na wsi, która wydaje się bardziej archaiczna niż ta opisana przez Reymonta w „Chłopach”. Noszący „ludowe” imiona (Jakubek, Weronka, Jańcio, itd. ) albo przezwiska (Kartofel, Pograbek, Morka, Lunda, itd.) bohaterowie żyją pośród pól, lasów i łąk w świecie na w pół baśniowym (w którym można spotkać Pana Boga, gdy przechadza się po miedzy albo Kostuchę prosto z obrazów Malczewskiego, rozmawiać z figurą świętego Rocha, słuchać złowróżbnego głosu czarnego dzięcioła) i jednocześnie naturalistycznym (w którym obecne jest bezrefleksyjne okrucieństwo, obojętność na cudze cierpienie, w którym też ciężko się pracuje i od pokoleń żyje w nędzy). To filmowa baśń dla dorosłych, pełna magii i słońca. Niekiedy ta magia jest mroczna, a słońce czarne od łez. Ale wciąż ma nieodpartą siłę przyciągania.

            Przez dwa dziesięciolecia wieś Kolskiego, wydobywana z epoki dzieciństwa („genialnej” jak u Schulza), wydawała mi się odcięta od szlaków kolejowych. Pociąg wąskotorowy pojawił się w „Grającym z talerza” po to tylko, by Janka mogła się pod niego rzucić, pragnąc skończyć z życiem, w którym nie znalazła miłości. A nie znalazła, ponieważ była karlicą. Ta scena nieco przypomina opowieść o nieszczęśliwym Wokulskim, chociaż reżyser odwrócił ją o 180 stopni: niedoszłą ofiarą kolei jest tu kobieta, próba samobójcza odbywa się w lesie, a nie na dużej stacji. Nie znamy dalszych losów bohatera „Lalki”, a o Jance i Morce dowiadujemy się, że szczęśliwie ułożyli sobie życie (inna sprawa, gdzie).

            Po raz drugi Kolski wykorzystał motyw pociągu w filmie z 2014 roku pt. „Serce, serduszko”. Jak to u tego twórcy bywa, życie bohaterów nie jest idealne. Ojciec Maszeński ma skłonności (nieodparte), wiec swoje obowiązki  wykonuje nader niedbale i nie jest przez córkę szanowany. Będzie musiał przejechać długą drogę z Bieszczad do Gdańska, by coś zmienić. I zrobi to na torach (w Kwidzynie?), z przytupem. Bo gra go Marcin Dorociński. Droga Maszeńki i jej neurotycznej opiekunki Korduli (ładne imiona, prawda?)  prowadzi  z gór nad morze – na egzamin w szkole baletowej (”sześćset sześćdziesiąt siedem kilometrów w linii prostej, czyli w linii pijackiej – jakieś osiemset”). Ponieważ na stacji policja chce uniemożliwić dziewczynce samodzielną wyprawę, Kordula wrzuca Maszeńkę do jadącego na północ wagonu pociągu towarowego i ruszają w trasę jak północnoamerykańscy hobos w czasach Wielkiego Kryzysu. Muszę się kiedyś przekonać, jak smakuje taka kolejowa włóczęga, bo w filmie wygląda urzekająco (zwłaszcza gdy opiekunka dziewczynki próbuje rozgryźć bułkę – dosłownie). Zielona lokomotywa ST 43-218 wiezie je ku przeznaczeniu, a w wagonie, zgodnie z najlepszymi tradycjami westernu, toczy się w milczeniu pojedynek Korduli z księdzem na …tatuaże.

             W najnowszym filmie Kolskiego pt. „Ułaskawienie” Jakub i Hanka toczą znacznie poważniejszą walkę. To pojedynek z historią i nową, komunistyczną władzą, która nie zezwala im na pochowanie zabitego przez UB syna, oficera AK, na pobliskim cmentarzu. Zabiorą więc trumnę do pociągu, by pojechać na południe, w Bieszczady (a więc w odwrotnym kierunku do tego, w jakim przemieszczały się Kordula i Maszeńka). Tam bowiem przebywał w zakonie brat zabitego i tam będą mogli wreszcie odprawić pogrzeb „Odrowąża”. Wagon towarowy będzie przez kilka dni ich domem, a po obu stronach torów toczyć się będzie nowe życie w nowej rzeczywistości 1946 roku. W tym filmie parowóz Ty42-24 ciągnący  wagony towarowe także będzie narzędziem w walce bohaterów o odzyskanie osobistej godności i życiowej równowagi: ” -Przecież nie umiesz palić”. – „Żyć też nie umiem. A żyję”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *