Kolej na film. „Dzień świra” 2002

  • by

Gdy upadł komunizm, staliśmy się wolni. Mogliśmy się lepiej przyjrzeć sobie, zamiast, jak dotąd, rzeczywistości wokół nas, i okazało się, że razem z nami uwolniły się wszystkie nasze demony, nie tylko te kolejowe. Marek Koterski nakręcił o tym film, który wygrał w plebiscycie na najważniejszy film pierwszego ćwierćwiecza XXI wieku w Polsce. Nasza zbiorowa twarz nazywa się Adaś Miauczyński. Mężczyzna w średnim wieku, nauczyciel języka polskiego (skąd my się znamy?) w pewnym momencie postanawia odpocząć od frustrującego życia w wielkim mieście oraz męczącej pracy i wsiada do pociągu nad morze. No i się zaczyna.

            Najpierw się wycwanię, pójdę na bocznicę, chociaż nie wolno, bo tak wszyscy robią, tak tylko można zająć najlepsze miejsce w wagonie. No i które będzie to najlepsze: przodem do kierunku jazdy (się zaziębię), czy tyłem (się dosiądzie ktoś zaraz)? Żeby się obok nie usadowił spocony grubas, trzeba się zawczasu oddzielić od barachła, że niby od następnej stacji może się zwolni. Najważniejsze – w nic się nie wdawać, wreszcie mieć chwilę tylko dla siebie.

            Oby tylko nie wlazł jakiś wariat albo wariatka, bo tak samemu z nim. Nią… Choć może gorsze te, co tak szeleszczą i smrodzą jedzeniem, jakieś dziwne takie. I ten pies, co musiał akurat koło mnie siedzieć i tym nosem tak mnie dotykać, mi spodnie zmoczyć, że niby co ja robiłem? Znowu chyba się przesiądę któryś raz.

            O, kobieta, niezła nawet. Ale z kurami przyszła jakimiś. I gdaczą wciąż, te wypłosze. Jeszcze ta gruba, co na walizkę zaraz mnie będzie chciała nabrać. Tylko czekam na to. Czy mi kto pomaga? Z tą klapą w kiblu na przykład. Co za kretyni, dziesiątki lat nie potrafią tego zmienić. Polska – klapa!

            Trudno, dopłacę, pojadę pierwszą klasą jak w niebie. I wtedy wskakują oni – jeźdźcy piekieł. Kolejarze-karciarze w robocie.  Pięciu. Ja wysiadam już. Dżizus Krajst…

            Nie trzeba oglądać. Można posłuchać. Podobnie brzmi piosenka Kultu „Polska”. Nie jest to łatwy kraj do zniesienia. Nic dziwnego, że tak wielu ludziom odpadają tu kółka w mózgu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *